Antarktyda. Wyprawa na kraniec świata.

Antarktyda. Tajemnicza, mroźna, niebezpieczna i fascynująca. Jej jedynymi mieszkańcami są naukowcy. To tu wieją najsilniejsze wiatry i panują najniższe temperatury na ziemi. Wybierzecie się na Antarktydę wraz z Mateuszem i sprawdzicie czy uda mu się dotrzeć do obranego celu w 60 dni.

Antarktyda. Wyprawa na kraniec świata
Dominik Szczepański
Mateusz Waligóra
ilustracje: Joanna Czaplewska
Wydawnictwo Literackie

Matusz jest podróżnikiem, a jego marzenie to wyprawa na Antarktydę. Po długich przygotowaniach wyrusza zdobyć Biegun Południowy. Przednim trudy podróży nie tylko po białym kontynencie, ale także w głąb siebie.

Dzień po dniu towarzyszymy mężczyźnie i odkrywamy jak wygląda taka lodowa wyprawa, jak trzeba się na nią przygotować i co zabrać.

Mateusz podróżuje w nartach. Dlaczego? By nie zapadać się w śniegu. Ale to nie wszystko. Lodowy kontynent naszpikowany jest pęknięciami, a takie szczeliny mogą ciągnąć się w nieskończoność w dół. Dzięki nartom rozkłada się ciężar ciała, więc, gdy nieświadomie nastanie się na takie pęknięcie np. przysypane warstwą śniegu, sprzęt nieco minimalizuje zagrożenie.

Jak wygląda dzień podczas wędrówki? Co trzeba ze sobą zabrać? Jak się ubrać? Czy ma się łączność ze światem, albo można liczyć na czyjąś pomoc? O tym też jest tu mowa 🙂

Nie sposób przy okazji takiej wyprawy nie wspomnieć o zwierzętach zamieszkujących ten mało przyjazny kontynent, wyjątkowo trudnej pogodzie, która tam panuje, czy stacjach badawczych, które pozwalają lepiej odkryć ten zakątek globu. To też świetna okazja, by powspominać pierwszych podróżników zdobywających Biegun Południowy.

Lektura tej książki pozwala czytelnikowi poczuć się jak podczas prawdziwej wyprawy. Towarzysząc Mateuszowi nie tylko zdobywamy wiedzę o Antarktydzie, ale także dajemy się porwać emocjom, które opisuje podróżnik. Towarzyszy nam niepokój, gdy słyszymy dudnienie pękającego lodu, zachwycamy się zwierzętami, które świetnie przystosowały się do trudnych warunków, martwimy o zdrowie i zapasy pożywienia, oczekujemy na wieczorny telefon do bliskich, czujemy przeszywające zimno, a na końcu wielką ekscytację.

To książka, która porywa małych i dorosłych czytelników w podróż niczym lawina. Pozwoli zatrzymać się dopiero na ostatniej stronie, nie szczędząc po drodze fascynujących wrażeń. Jest przy tym pięknie zilustrowana i wydana.

Bardzo polecam.


Recenzja powstała we współpracy z wydawnictwem.


Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *