Akcje niczym z hollywoodzkich filmów akcji? No jasne! Tylko, że te napisało samo życie. To historie non fiction, co prawda o przestępcach, ale nie byle jakich. Pomysłowych i sprytnych, którzy zapisali się swoimi wyczynami na kartach (niesamowitych) historii.
Zuchwali i nieuchwytni.
O najsprytniejszych przestępcach świata
tekst: Thomas Brunstrøm
wydawnictwo: Dwukropek
Przyszłoby wam do głowy sprzedać Wieżę Eiffla? Wystarczy pomysł, dobra gadana i podatny na takie historie kupiec. Poszło tak gładko, że oszukany kupujący nawet nie zgłosił się na policję. A skoro tak, to może wykorzystać cały scenariusz jeszcze raz?
Kto by pomyślał, że od tak można wynieść pod pachą z Luwru Monę Lisę, z drugiej strony ciężko wymyśleć powód po co komu naczepa pełna kinder niespodzianek i nutelli…
Dobry złodziej nie wybije sobie z głowy informacji, że obok banku biegnie rura ściekowa, albo nie zatrzymają go trzytonowe drzwi w skarbcu z diamentami. A gdy nie lubi się siedzieć w więzieniu można zawsze z niego uciec. Czasami wystarczy żona, która nauczy się pilotażu helikoptera i porwie męża z dachu więzienia, albo trochę słonej zupy, aby zardzewieć kajdany i kratę.
Złodzieje, oszuści i mistrzowie ucieczek – żyli naprawdę, a te historie to nie wymysł czyjejś wyobraźni. Autor tylko doskonale opisał to, co napisało życie i stworzyły bardzo sprytnie myślące mózgi (aha, mózg też ukradziono, ten należący do Einsteina).
To 25 opowiadań, które wciągają od pierwszy stron i pokazują brawurowe akcje, albo brawurowe…klapy. Czasami to złodzieje bywają sprytniejsi, a czasami potrafi zgubić ich kanapka albo własny adres pozostawiony na miejscu zbrodni.
Można czytać po rozdziale, ale wchodzą one tak mocno, że jeszcze jeden jest na porządku dziennym… aż się przeczyta pół książki. Mam też wrażenie, że autor mruga okiem zarówno do młodych czytelników, jak i tych, którzy tę młodość od wielu lat skrzętnie w sobie pielęgnują. Tak więc proszę czytać bez górnych limitów wiekowych.
Informacja dla tych co w każdej książce oczekują waloru edukacyjnego: przyznaję duży plus za słowo wstępu, że jednak mowa o złych ludziach i za to, że ukazane jest, że nawet najlepiej przygotowana akcja może skończyć się długą odsiadką, wiec może jednak nie warto?
Świetna! Polecam.





Recenzja powstała we współpracy z wydawnictwem.


Dodaj komentarz